Fundacja WHD na FaceBooku Fundacja WHD na YouTube
Zadzwoń do psychologa: 509 797 324

Niepublikowany wywiad z Doktorem Tomaszem Danglem

Niepublikowany wywiad z Doktorem Tomaszem Danglem

Dr Tomasz Dangel 14 października 2016 r. udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej. Wywiad nie został opublikowany. Dziennikarka, która go przeprowadziła prosiła o nieujawnianie jej imienia i nazwiska.

 

- Jak wygląda dziś system perinatalnej opieki hospicyjnej i czy w ogóle można nazwać go systemem?
 
Tomasz Dangel: Dzięki wieloletniej pracy prof. Joanny Szymkiewicz-Dangel system taki działa w Warszawie. Integruje on wszystkie elementy: diagnostykę prenatalną, położnictwo, neonatologię, hospicjum perinatalne, hospicjum dla dzieci oraz wsparcie w żałobie. Kształcenie lekarzy i psychologów z innych ośrodków powoduje, że ten model opieki stopniowo upowszechniany jest w całej Polsce. O systemie w skali kraju moglibyśmy mówić, gdyby Rząd wprowadził w życie zaproponowany przez nas „Program ochrony życia w przypadku rozpoznania wady letalnej w badaniach prenatalnych”.
 
- Jakie są - z Państwa punktu widzenia - największe trudności w funkcjonowaniu hospicyjnej opieki perinatalnej w Polsce?
 
T.D.: My nie mamy żadnych trudności. Jest nam tylko przykro z powodu braku współpracy ze strony Ministerstwa Zdrowia, która jest niezbędna do tego, aby model dobrze funkcjonujący w Warszawie wprowadzić w całym kraju. A na czym polegają „trudności” Ministerstwa Zdrowia, tego nie wiem.
 
- Czy - wedle Państwa wiedzy - wszyscy rodzice dzieci z wadą letalną w Polsce mają dostęp do takiej opieki?
 
T.D.: Jest kilka organizacji, które używają nazwy „hospicjum perinatalne”, ale robią to po swojemu. Wolałbym tego nie komentować. Dotychczas tylko pięciu psychologów z Białegostoku, Poznania, Rzeszowa, Tych i Wrocławia ukończyło szkolenie w naszym ośrodku i otrzymało certyfikat w dziedzinie perinatalnej opieki paliatywnej. Wynika z tego, że obecnie większość konsultacji psychologicznych świadczonych jest w naszym ośrodku. Są one oczywiście dostępne dla wszystkich zgłaszających się. Koszty konsultacji naszych psychologów pokrywa Fundacja Warszawskie Hospicjum dla Dzieci, dzięki temu dla rodziców są one bezpłatne. Jeżeli dziecko z wadą letalną przeżyje poród i kilka pierwszych dni na oddziale noworodków, wówczas może zostać skierowane do hospicjum domowego dla dzieci i wypisane do domu. Hospicja te działają w całej Polsce z wyjątkiem Zielonej Góry i dużej części województwa lubuskiego. Świadczenia te kontraktuje NFZ, więc powinny być dostępne.
 
- Jaką drogą pacjenci trafiają do Państwa najczęściej? Kierowani przez lekarzy? Sami szukają takiej pomocy?
 
T.D.: Do naszej Poradni USG Agatowa, a konkretnie do prof. Joanny Szymkiewicz-Dangel, która jest jej kierownikiem, pacjentki kierowane są przez lekarzy, najczęściej położników, którzy podejrzewają wadę serca płodu. Trafiają do nas oczywiście także kobiety z własnej inicjatywy, które np. chcą zweryfikować rozpoznanie postawione w innym ośrodku.
 
- Z czego wynika - według Państwa - mniejsza liczba aborcji u kobiet, które diagnozowane były u Państwa, w porównaniu do innych ośrodków, o czym wspominają Państwo w liście do premier Szydło?
 
T.D.: W naszej Poradni nigdy nie sugerujemy przerwania ciąży. Wręcz przeciwnie, odnosimy się do dziecka z wielkim szacunkiem. Rodzice, którzy dowiadują się o wadzie letalnej swojego dziecka, reagują bardzo silnym stresem. Z tego powodu wymagają specjalnego traktowania i wsparcia, które im zapewniamy. Dzięki temu, że nasi psycholodzy pracują w hospicjum, potrafią to robić. Mają w tym bardzo duże doświadczenie. W naszej pracy kierujemy się chrześcijańską zasadą miłości bliźniego. Może właśnie ta postawa daje takie rezultaty?
 
- Czy dokument, który zamieścili Państwo na stronie internetowej "Propozycja programu ochrony życia(...)" jest w całości propozycjami? Czy żaden z proponowanych punktów nie został zrealizowany? (pytam ze względu na zastosowany w dokumencie czas teraźniejszy, co może być mylące)
 
T.D.: Nasza Poradnia USG Agatowa działa już 10 lat, a Warszawskie Hospicjum dla Dzieci – 22 lata. Wszystko o czym piszemy w naszej propozycji zostało sprawdzone w praktyce i znakomicie funkcjonuje w Warszawie. Przedstawiamy ją Pani Premier w zwartej i – mam nadzieję – zrozumiałej formie. Taka jest rola i powinność organizacji pożytku publicznego. Dzielimy się naszym doświadczeniem w momencie, gdy otrzymaliśmy wyraźny sygnał, że Rząd chce podjąć działania w tej dziedzinie. Chcemy uniknąć sytuacji, gdy urzędnicy zaczną sami wymyślać jak ten system powinien działać albo go usprawniać. Uważamy, że państwowe środki finansowe powinny zostać przeznaczone przede wszystkim na zatrudnienie psychologów, wsparcie rodzin i program adopcyjny. Natomiast użyty w dokumencie czas teraźniejszy sugeruje, że życie jest krótkie i nie warto z tą sprawą zwlekać. Ks. Jan Twardowski pisał: „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.